Podniesienie podatku akcyzowego na samochody wyposażone w silniki o pojemności powyżej 2,0 l (z 13,6 do 18,6 proc.) obniżyło sprzedaż tego typu pojazdów o 13 proc. w stosunku do stycznia 2008 roku i o 57,8 proc. w porównaniu z grudniem 2008 roku. Dla porównania: spadki dla całego rynku wyniosły w tym okresie odpowiednio 5,5 i 9,5 proc.
Decyzja rządu o podniesieniu akcyzy uderzyła również w Toyotę, która zainwestowała w Polsce miliony euro w fabrykę produkującą w Jelczu Laskowicach nowoczesne silniki Diesla o pojemności 2,2 l.
Rozwiązaniem trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej ma być premia za złomowanie starych samochodów. Szczegóły rząd ma przedstawić w marcu br. Podobne zachęty są w krajach Unii, np. w Niemczech za zezłomowanie 9-letniego auta do zakupu nowego państwo dopłaca 2,5 tys. euro. Czy dopłaty to dobre rozwiązanie? A może lepiej byłoby zastąpić podatek akcyzowy ekologicznym? Musiałby on dotyczyć zarówno samochodów nowych, jak i używanych. W przypadku tych drugich zniechęcałby do sprowadzania z zagranicy starych samochodów, a zachęcałby do kupowania nowych, ekologicznych.
Uważam, że w czasach kryzysu błędem jest utrzymywanie podatków na wysokim poziomie lub preferowanie jednych grup społecznych kosztem innych. Obniżanie podatków i dostęp do tanich kredytów to moim zdaniem najlepszy sposób na walkę z kryzysem nie tylko w branży motoryzacyjnej.
Krzysztof Koniuszewski


